Po wydaniu ok 20 talerzy odpuściłyśmy ruloniki wiązane szczypiorkiem. Przy wydawaniu naraz identycznych 30tu talerzy było to niewykonalne. Wiązanie szczypiorkowe przemianowałam na łodyżkę, a ruloniki szefowej na śliczne różyczki :-) Nie było kiedy zrobić zdjęcia odmienionej dekoracji :-(
27 maja 2012
77.Festiwal Dobrego Smaku
Festiwal trwał od czwartkowego do niedzielnego popołudnia.
Obsłużyliśmy prawie 900 klientów :-)
Zdjęcie dania konkursowego zrobione przez szefową:
Po wydaniu ok 20 talerzy odpuściłyśmy ruloniki wiązane szczypiorkiem. Przy wydawaniu naraz identycznych 30tu talerzy było to niewykonalne. Wiązanie szczypiorkowe przemianowałam na łodyżkę, a ruloniki szefowej na śliczne różyczki :-) Nie było kiedy zrobić zdjęcia odmienionej dekoracji :-(
Po wydaniu ok 20 talerzy odpuściłyśmy ruloniki wiązane szczypiorkiem. Przy wydawaniu naraz identycznych 30tu talerzy było to niewykonalne. Wiązanie szczypiorkowe przemianowałam na łodyżkę, a ruloniki szefowej na śliczne różyczki :-) Nie było kiedy zrobić zdjęcia odmienionej dekoracji :-(
3 maja 2012
76. zielono mi...
Pierwsze kiełki wyszły na świat:
dynia
patison
kapusta pekińska
I jak zawsze nie zdążyłam zrobić zdjęć, gdyż podczas mojej nieobecności w domu tata wpakował sadzonki do swojej siostry samochodu i tyle je widziałam :-(
16 marca 2012
15 stycznia 2012
69. Serwetkowo- chusteczkowo
Chusteczkowa sprawa... Nie znoszę chusteczkowego kordonka :-( Ale zgubiłam ulubione szydełko i następne było drobniejsze i tylko do tej nitki pasowało. A chusteczkowo, bo... efekt bardzo mi się spodobał mimo nerwów w czasie robótki, gdy nitka zasupłowywała się wokół szydełka.
28 grudnia 2011
18 grudnia 2011
67. Pierniczenie w CafeLitera
Na urodzinki dostałam między innymi warsztaty piernikowe w Cafe-Litera :-)
Nie sądziłam, że to może być takie... przyjemne :-)
Marcie się poszczęściło i w wyniku losowania... wygrała kalendarz z tekstami Andrzeja Poniedzielskiego :-(
Nie sądziłam, że to może być takie... przyjemne :-)
Marcie się poszczęściło i w wyniku losowania... wygrała kalendarz z tekstami Andrzeja Poniedzielskiego :-(
16 grudnia 2011
66. Dawidowe pierniczenie
Na początku tygodnia obiecałam Dawidowi, że w piątek jak tylko odrobi lekcje, pójdziemy do Galerii Łódzkiej piec pierniczki.
Słowa dotrzymałam, a pierniczki były jeszcze smaczniejsze niż rok temu. W trakcie chodzenia po galerii dzieciątko pochłonęło połowę swoich dzieł, reszta została wchłonięta przez wszystkich domowników zaraz po naszym powrocie do domu :)
Słowa dotrzymałam, a pierniczki były jeszcze smaczniejsze niż rok temu. W trakcie chodzenia po galerii dzieciątko pochłonęło połowę swoich dzieł, reszta została wchłonięta przez wszystkich domowników zaraz po naszym powrocie do domu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
