do 20 stycznia można połaszczyć się na kuferek rozmaitości u Brises
29 grudnia 2010
46. Polowanie na CANDY :-)
Wykorzystując ostatnie podrygi komputera zapoluję sobie na słodkości :-)
do 20 stycznia można połaszczyć się na kuferek rozmaitości u Brises
do 20 stycznia można połaszczyć się na kuferek rozmaitości u Brises
21 grudnia 2010
44. Kolejne krzyżyki
No i krzyżyki się nie doczekały, aby zrobić z nich biscourne, zamiast tego tworzą się kolejne kwadraciki, które pewnie nadal będą czekały na swoją chwilę :-(
Ps. Kurs księgowości komputerowej ukończony z wynikiem celującym ;-)
Ps. Kurs księgowości komputerowej ukończony z wynikiem celującym ;-)
43. Lekcje świąteczne i pierniczenie Dawida
W piątek dzieci miały lekcję robienia świątecznych kartek wraz z dorosłymi (rodzicami, ciociami, babciami...)
Kartki Dawida
Kartki moje
Dzieciątku tak się to spodobało, że w domu musiałam wyciągnąć trochę swoich skarbów, aby mógł dalej tworzyć :-)
a zaraz w sobotę, tak jak wcześniej Dawidowi obiecałam, wybraliśmy się na pieczenie pierników do Galerii Łódzkiej
Kartki Dawida
Kartki moje
Dzieciątku tak się to spodobało, że w domu musiałam wyciągnąć trochę swoich skarbów, aby mógł dalej tworzyć :-)
a zaraz w sobotę, tak jak wcześniej Dawidowi obiecałam, wybraliśmy się na pieczenie pierników do Galerii Łódzkiej
19 listopada 2010
42. Moje pierwsze krzyżyki
Taaadaaaaaaaaaaaam!
Zrobiłam swoje pierwsze krzyzyki i teraz czekaj na zrobienie z nich biscourne :-)
Zrobiłam swoje pierwsze krzyzyki i teraz czekaj na zrobienie z nich biscourne :-)
29 września 2010
41. Nowe kwalifikacje
Dziś zaczęłam nowy kurs, niestety nic zawodowego, ale... też ciekawe, przynajmniej na razie. Uczę się księgowości :-D
19 września 2010
40. Cebulowe krążki
Kilka średnich (lub dużych) cebul obieramy i kroimy w 7mm-1cm plastry i rozsypujemy je na pojedyncze pierścionki.
Ciasto:
2 jajka
ok. 10-12 łyżek maki pszennej
szklanka zimnej wody gazowanej lub zimnego piwa
1 łyżeczka proszku do pieczenia
przyprawy (sól, pieprz, czosnek granulowany, papryka, majeranek - wedle uznania)
Ciasto dobrze rozmieszać (można mikserem). Powinno mieć konsystencję rzadszej śmietany.
Na gorący olej wylać łyżeczkę ciasta i usmażyć z obu stron na złocisty kolor. Zdjąć z patelni, podmuchać ;-), sprawdzić czy odpowiednio przyprawione, jeśli tak bierzemy się za smażenie. Każdą obrączkę cebuli maczamy w cieście i smażymy z obu stron na złocisty kolor.
SMACZNEGO :-)
Ciasto:
2 jajka
ok. 10-12 łyżek maki pszennej
szklanka zimnej wody gazowanej lub zimnego piwa
1 łyżeczka proszku do pieczenia
przyprawy (sól, pieprz, czosnek granulowany, papryka, majeranek - wedle uznania)
Ciasto dobrze rozmieszać (można mikserem). Powinno mieć konsystencję rzadszej śmietany.
Na gorący olej wylać łyżeczkę ciasta i usmażyć z obu stron na złocisty kolor. Zdjąć z patelni, podmuchać ;-), sprawdzić czy odpowiednio przyprawione, jeśli tak bierzemy się za smażenie. Każdą obrączkę cebuli maczamy w cieście i smażymy z obu stron na złocisty kolor.
SMACZNEGO :-)
1 września 2010
39. Przetworowo...
Cukinia marynowana
Cukinie (jeśli trzeba - obrać) pokroić w centymetrowe plastry lub w większą kostkę.
Na dno słoika:
3 krążki cebuli
kilka plasterków marchewki
kilka plasterków chrzanu
pół łyżeczki nasion kopru
pół łyżeczki gorczycy
pół łyżeczki kolendry
pół łyżeczki czosnku granulowanego lub jeden ząbek pokrojony w plasterki
1 liść laurowy
2 ziarnka ziela angielskiego
4 ziarnka pieprzu
Zalewa:
5 szklanki wody (normalne, takie 250ml)
1 czubata łyżka soli
5-6 łyżek cukru
Zagotować (sól i cukier muszą się rozpuścić), dodać 1 szklankę octu i pozwolić zalewie chwilę zabulgotać.
Plastry bądź kostki włożyć do słoików.
Zalać gorąco zalewą. Zakręcić. Wstawić do garnka z gotującą wodą i pasteryzować 15 minut.
Smacznego :-)
Cukinie (jeśli trzeba - obrać) pokroić w centymetrowe plastry lub w większą kostkę.
Na dno słoika:
3 krążki cebuli
kilka plasterków marchewki
kilka plasterków chrzanu
pół łyżeczki nasion kopru
pół łyżeczki gorczycy
pół łyżeczki kolendry
pół łyżeczki czosnku granulowanego lub jeden ząbek pokrojony w plasterki
1 liść laurowy
2 ziarnka ziela angielskiego
4 ziarnka pieprzu
Zalewa:
5 szklanki wody (normalne, takie 250ml)
1 czubata łyżka soli
5-6 łyżek cukru
Zagotować (sól i cukier muszą się rozpuścić), dodać 1 szklankę octu i pozwolić zalewie chwilę zabulgotać.
Plastry bądź kostki włożyć do słoików.
Zalać gorąco zalewą. Zakręcić. Wstawić do garnka z gotującą wodą i pasteryzować 15 minut.
Smacznego :-)
21 sierpnia 2010
38. Kanapkowo
Zrobiłam pyszną pastę do kanapek :-)
Należy odościować wędzoną makrelę i porwać ją na małe kawałki. Ugotowane na twardo jajka należy przetrzeć przez sitko. Zetrzeć na tarce o grubych oczkach świeżego obranego ogórka. Przemieszać delikatnie. Dodać majonez. Przemerdać dokładnie :-)
SMACZNEGO ;-)
Należy odościować wędzoną makrelę i porwać ją na małe kawałki. Ugotowane na twardo jajka należy przetrzeć przez sitko. Zetrzeć na tarce o grubych oczkach świeżego obranego ogórka. Przemieszać delikatnie. Dodać majonez. Przemerdać dokładnie :-)
SMACZNEGO ;-)
28 lipca 2010
37. Smutki
Dostałam dziś wiadomość od psiapsiółki z pracy, że w wyniku dzisiejszych badań musiała zostać w szpitalu. W piątek lub poniedziałek trafi na stół. Będą wycinać jej guza 11 na 8 cm. Boję się o nią. Młoda gówniara jest (ledwo 38lat). Ma jeszcze dwójkę dzieci do wychowania (w tym 10-letniego syna).
Mam nadzieję, że operacja się uda.
Mam nadzieję, że operacja się uda.
14 lipca 2010
36. :-(
Tydzień temu, po godz.8, Kiciuś odszedł polować na ptaszki w kocim niebie. Pusto bez niego, nikt nie psoci, nie podgryza palców, gdy kładę się po nocnej zmianie, nie kradnie mięsa z talerza, nie wsadza pyszczka do kubka ze śmietaną, nie płacze na widok kartonu z mlekiem, nie zlizuje czekolady z naleśników...
Żadna pociecha, że wetka dostała reprymendę za to, że nie zrobiła prześwietlenia - to nie zwróci Kiciusiowi życia :-(
Został pochowany na wsi pod jabłonką.
Mam nadzieję, że dobrze mu w kocim niebie, i ma jakieś kotki, którym od czasu do czasu może wgryzać się w dupkę ;-)
5 lipca 2010
35. Spadochroniarz
Wczoraj, gdy byłam w OKW, po 22:00 zadzwonił do mnie Tomek, że Kiciuś spadł z okna. Myślałam , że żartuje, ale to jednak była prawda :-( Usłyszał tylko chrobot pazurków i na chodniku kota przebierającego łapkami. Miałam w nosie przewodniczącą i poleciałam do domu. Po drodze z taksówki zawołał mnie Tomek - dwie dziewczyny zawiozły mnie i Kiciusia do weta pod Koniem - dzięki pani Agnieszko :-) Zbój już po taksówce zaczął łazić. Wyrywał się na stole, próbował wyrwać sobie wenflon, gryzł wetkę - panią Kaję, czyli zachowywał się jak on. Ślinił się, z noska mu krew leciała - wetka obejrzała go, dała zastrzyki, zajrzała do pyszczka, ale nie było widać uszkodzeń. Posiedziałam z nim pod tlenem - co telefon zadzwonił to Kiciuś łebek z kubka z tlenem zabierał i w długą, ale większość czasu grzecznie się dotleniał przytulony do mnie. Przed północą byliśmy w domu - mam wrażenie, że nic nie spał, bo co się przebudziłam, to patrzył na mnie żałośnie :-( Gdy nabiera trochę sił, próbuje się kierować w stronę balkonu swołocz jedna. Nie daje sobie sierści wymyć (został przez kiciulka obs... obkupkana po tym jak dostał zastrzyki). Oczko już wygląda OK. Leży z wywalony języczkiem, nie chce pić, więc mocze swoją łapkę i wtykam do pyszczka, więc chcąc nie chcąc, musi tę wodę zlizywać. Leży po stołem lub na łóżku jak kupka nieszczęścia, ale zdecydowanie ma mu się na życie, bo warczy prycha i ucieka, jak chcę mu zadek oczyścić.
30 czerwca 2010
34. Zniechęcasy i ... cukierasy
Zniechęcasy, bo... skończyła się praca, nie ma widoku na inną a w poniedziałek się okaże czy mam jakąkolwiek szansę na zasiłek :-(
Na osłodę poszperałam po blogach i... gdzie człowiek nie spojrzy tam cukierasy :-)
do dziś


do 100-go posta

do dziś

do 15 lipca

do dziś

do setnego posta

do 17 lipca

do 9 lipca

do 20 lipca

do 13 lipca

do 25 lipca

do 21 lipca
Na osłodę poszperałam po blogach i... gdzie człowiek nie spojrzy tam cukierasy :-)
do dziś


do 100-go posta

do dziś
do 15 lipca

do dziś

do setnego posta

do 17 lipca
do 9 lipca
do 20 lipca
do 13 lipca
do 25 lipca

do 21 lipca

27 czerwca 2010
5 czerwca 2010
32. Piknik Rodzin Zastępczych
Wczoraj bylismy w Łagiewnikach na pikniku i było super. Dawid strzelał z łuku kilka razy, ja również i Miśkę tez namówiłam. Aparat z funkcją nagrywania filmików to dobra sprawa. Tylko Tomek się ze mnie nabijał, że ma nadzieję, że sie nie śmiałam :-(
Chyba najbardziej ucieszyło mnie spotkanie Madejów :-)
Chyba najbardziej ucieszyło mnie spotkanie Madejów :-)
29 maja 2010
Szał ciuszkowy ;-)
Każdą wolną chwilę (a rzadko się zdarzają), która mogę spędzić przed telewizorem, spędzam z szydełkiem w łapce. Dzięki temu moje dziewczyny mają w co się ubrać ;-)
9 maja 2010
5 kwietnia 2010
29. Mój pierwszy decoupage
Dzięki zajęciom otwartym w szkole u Dawida odważyłam się na decoupage :-)
To szkolne dzieło Dawida z moją znikomą pomocą
a to już moje :-)
jajeczko
fiołkowe kolczyki
i magnoliowa puszka :-)

jeśli ktoś by gdzieś zobaczył serwetkę z małymi kwiatkami magnolii (rozmiar kolczykowy) to z przyjemnością odkupię :-) KOCHAM MAGNOLIE :-)
To szkolne dzieło Dawida z moją znikomą pomocą
a to już moje :-)
jajeczko
fiołkowe kolczyki
i magnoliowa puszka :-)

jeśli ktoś by gdzieś zobaczył serwetkę z małymi kwiatkami magnolii (rozmiar kolczykowy) to z przyjemnością odkupię :-) KOCHAM MAGNOLIE :-)
22 lutego 2010
28. Totalnie zaallegrowana
Szaleję na poczet "13" :-)
Mulinowo, kordonkowo, szyfonowo, lalkowo mebelkowe zakupy :-)
Nie mogę znaleźć przedpołudnia, by obfotografować kolczyki i lalki i ubranka :-(
Mulinowo, kordonkowo, szyfonowo, lalkowo mebelkowe zakupy :-)
Nie mogę znaleźć przedpołudnia, by obfotografować kolczyki i lalki i ubranka :-(
31 stycznia 2010
30 stycznia 2010
26. Zakupy u Molli :-)
Kochana Molla przywiozła mi wczoraj papierowe zieloności i... Nie mogę się zdecydować, od której kusudamy zacząć :-( Papier jest tak piękny, że szkoda go ciąć i zginać :-(
7 stycznia 2010
25. Kuchennie...
Sałatka ziemniaczkowo-kurczaczkowa
3 piersi z kurczaka
7 średnich ziemniaków
1 duża cebula
6 ogórków konserwowych
3 łyżki oleju (do smażenia)
Sos:
4 łyżki oleju
6 łyżek zalewy z ogórków konserwowych
sól
pieprz
1. Piersi kroimy w grubsze plastry i smażymy na 3 łyżkach oleju. Gdy przestygną kroimy na mniejsze kawałki.
2. Ziemniaczki gotujemy w mundurkach. Po obraniu (przestygniętych, żeby się nie poparzyć), kroimy w ćwierć-plasterki ok. 5-7 mm grubości.
3. Obraną i pokrojoną w ćwierć-plasterki (grubości 5-7 mm) cebulkę (delikatnie oprószoną solą i pieprzem) dusimy na małym ogniu na tłuszczu, który pozostał po smażeniu kurczaka (ewentualnie dodajemy niewiele oleju). Cebulka powinna być szklista i mięciutka, ale nie może się rozpadać.
4. Ogórki konserwowe kroimy w 3-4 mm półplasterki.
5. Wszystkie składniki wsypujemy do jednej miski.
6. Na sos:
4 łyżki oleju (wykorzystuję do tego również ten, na którym dusiła się cebulka),
6 łyżek zalewy z ogórków konserwowych,
sól i pieprz do smaku
Wymieszać.
Składniki sałatki polać sosem i delikatnie wymieszać.
S M A C Z N E G O ! ! !
3 piersi z kurczaka
7 średnich ziemniaków
1 duża cebula
6 ogórków konserwowych
3 łyżki oleju (do smażenia)
Sos:
4 łyżki oleju
6 łyżek zalewy z ogórków konserwowych
sól
pieprz
1. Piersi kroimy w grubsze plastry i smażymy na 3 łyżkach oleju. Gdy przestygną kroimy na mniejsze kawałki.
2. Ziemniaczki gotujemy w mundurkach. Po obraniu (przestygniętych, żeby się nie poparzyć), kroimy w ćwierć-plasterki ok. 5-7 mm grubości.
3. Obraną i pokrojoną w ćwierć-plasterki (grubości 5-7 mm) cebulkę (delikatnie oprószoną solą i pieprzem) dusimy na małym ogniu na tłuszczu, który pozostał po smażeniu kurczaka (ewentualnie dodajemy niewiele oleju). Cebulka powinna być szklista i mięciutka, ale nie może się rozpadać.
4. Ogórki konserwowe kroimy w 3-4 mm półplasterki.
5. Wszystkie składniki wsypujemy do jednej miski.
6. Na sos:
4 łyżki oleju (wykorzystuję do tego również ten, na którym dusiła się cebulka),
6 łyżek zalewy z ogórków konserwowych,
sól i pieprz do smaku
Wymieszać.
Składniki sałatki polać sosem i delikatnie wymieszać.
S M A C Z N E G O ! ! !
4 stycznia 2010
24. Pierwsze próby frywolnego czółenka ;-)
Uff...
Idzie mi (chwilami) coraz lepiej :-)
Ale tylko chwilami :-(
I ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, bardziej wolę czółenko niż frywolitkę. I musiałam kupić drugie, bo pierwsze zgubiłam :-(
Idzie mi (chwilami) coraz lepiej :-)
Ale tylko chwilami :-(
I ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, bardziej wolę czółenko niż frywolitkę. I musiałam kupić drugie, bo pierwsze zgubiłam :-(
3 stycznia 2010
1 stycznia 2010
22. Cukierkowe szaleństwa
Nowy Rok nadszedł, a gdzie człowiek nie zajrzy tam prezenty rozdają :-)
do 8 lutego

do 16 stycznia

d0 16 stycznia

do 17 stycznia

1 lutego

do 23 stycznia u Mamuty
do 20 komentarzy ;-)
do 5 stycznia
do 7 stycznia
do 7 stycznia
do 8 stycznia
do 8 stycznia
do 12 stycznia
do 14 stycznia

do 15 stycznia

do 15 stycznia

do 15 stycznia

do 16 stycznia

do 16 stycznia

do 17 stycznia

do 17 stycznia

do 18 stycznia

do 25 stycznia

do 27 stycznia

do 29 stycznia

do 29 stycznia

do 31 stycznia
do 8 lutego

do 16 stycznia

d0 16 stycznia

do 17 stycznia

1 lutego
do 23 stycznia u Mamuty
do 20 komentarzy ;-)
do 5 stycznia
do 7 stycznia
do 7 stycznia
do 8 stycznia
do 8 stycznia
do 12 stycznia
do 14 stycznia
do 15 stycznia

do 15 stycznia
do 15 stycznia

do 16 stycznia
do 16 stycznia
do 17 stycznia

do 17 stycznia
do 18 stycznia

do 25 stycznia

do 27 stycznia

do 29 stycznia

do 29 stycznia

do 31 stycznia
Subskrybuj:
Posty (Atom)